środa, 1 sierpnia 2018

Tajny plan Pokemon Valhalli - bardzo szkodliwy dla PokeSceny

W sumie nie aż tak tajny, bo w sumie zupełnie jawny, tylko przemilczany, bo przecież najciemniej pod latanią, czyli tam gdzie nikt szukał nie będzie. O jakim planie konkretnie mowa? O tym, o którym pisał już w 2011 roku Tajemniczy Doktor:
"A co w tym dziwnego? 'Kieszonkowe Potwory' są BARDZO męczące - i nikt kto nie zna ich od drugiej strony (dostarczania informacji czytelnikom) nie ma tutaj przekonujących argumentów. Seria już oficjalnie zatacza ósemki - motyw z zabraniem głównemu bohaterowi (Satoshi) lat z życiorysu i rozpoczęciem jego dorastania od nowa jest ewidentnym dowodem na brak pomysłów i domykanie cyklu. Do tego chęci - chęci jest tym mniej im wyżej się celuje w przyszłości. Daru już wie czemu oddałem mu swojego czasu pałeczkę i wydaje się, że z podobnych względów robi teraz podobnie. Nie zdziwię się jeśli przy braku konkretnych kandydatur zostanie wdrożony ostatni plan bodaj autorstwa Senseia i Waldka - czyli zamrożenie strony w takim stadium, by dostarczała informacji i zarazem była świadectwem pracy wszystkich zaangażowanych w projekt Friends/Crystal/Johto Power/../Valhalli - nie aktualizowaną wcale, bądź raz na jakiś czas."

Plan można podsumować w skrócie: "jeśli nie będzie komu oddać administrowania PV, to nikt nie będzie nią administrował". Tak się stało biorąc pod uwagę to co np. w 2017 napisał Daru (post #19):
"Conquest nie chce, sensownych kandydatów brak, olso nie powiedziałem ostatniego słowa :"
Opinię o braku dobrego następstwa wyrażał też wielokrotnie np. AtoMan niegdyś blisko współpracujący z Daru na PPS-ie.

Znamy już założenia planu i przyczyny jego realizacji. Przejdźmy zatem do konsekwencji. Właściwie można to zamknąć w jednym zdaniu: "blokowanie rozwoju PokeSceny". Po pierwsze jest to blokowanie rozwoju samej Pokemon Valhalli, ponieważ bez administratora biorąc pod uwagę obecną konstrukcję strony redakcja właściwie nie może funkcjonować. Znane są nam przypadki kolejnych odchodzących redaktorów, spowodowane bardzo długim brakiem publikacji ich dobrych tekstów. Po drugie zaś blokowanie konkurencji: PV nie rozwija się, ale nie chce też upaść, tzn. przyciąga szerokie kręgi odbiorców ze względu na popularność i pozycję w Google, ale nie oferując treści; pozostałe strony zostają bez napływu narybka odbiorców i redaktorów. Konsekwencja: brak nowych stron, mogących zagrozić PV; efekt: brak nawet fasadowych działań PV. No i koło się zamyka. Przyszło nam działać w okropnych czasach dla PPS-u, kiedy to nie możemy mieć mocy, ale także nie mamy możliwości doskonalenia się w słabości, przynajmniej odczuwalnej, bo obecnie słabość to zupełna bezczynność.

wtorek, 31 lipca 2018

Projekt Volcanion - w hołdzie stronie, która nigdy nie istniała

Dziś przeglądając swoje archiwalne materiały natrafiłem na grafiki koncepcyjne swojej dawnej strony Projektu Volcanion. Mimo, że, jak każdy, nie mam czasu, to jednak zerknąłem na WebArchive. Tylko zerknąłem, ale... dałem się skusić na więcej. I, co najlepsze, nie pożałowałem, bo nie tylko zatopiłem się w nostalgii, ale jeszcze miałem możliwość obcowania z najlepszą merytorycznie stroną Pokemon ostatnich lat.

Poczytanie mi nie wystarczyło, postanowiłem więc podzielić się moją radością z innymi! Dlatego właśnie piszę ten wpis, aby przypomnieć bywalcom i przedstawić tym, który nas nie znali stronę, która cieszyła nas przeszło pół roku, półtora roku dawała nadzieję i wciąż pozostawia ślad w życiu PPS-u, oraz która, być może, jeszcze wpłynie na bieg zdarzeń w fandomie...

Nie czarując zbytnio słowami wstępu zacznijmy od tego, czym Volcanion.pl był. Głos oddaję sobie z roku 2016:
"Projekt Volcanion jest tworzony jako reakcja na postępującą stagnację Polskiej PokeSceny. Oto dlaczego naszą inspiracją jest właśnie Volcanion:
Volcanion to wyjątkowy Pokemon. Posiada wcześniej niespotykany, bardzo intrygujący typ Woda-Ogień. Łączy zatem dwa wrogie sobie żywioły. My też chcemy przede wszystkim łączyć rzeczy pozornie nawet nie pasujące – tematyki, style, opinie, nawet całe pokolenia! Chcemy dać w Wasze ręce produkt uniwersalny, przyjazny każdemu – zarówno wieloletnim fanom, jak i osobom, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Pokemonami. Nie zamykamy się na żadną tematykę dotyczącą Pokemonów, będziemy pisać o grach, muzyce, mandze, karciance, gadżetach.
Volcanion jest potężnym, legendarnym stworkiem! Znaczy to, że mierzymy w najwyższe cele! Chcemy stać się pierwszym wyborem fanów Pokemon w polskim Internecie. Dlatego dostarczymy Wam wielu treści, których nigdzie indziej nie przeczytacie. Będziemy opierać się na unikalnych materiałach tworzonych tylko z przeznaczeniem dla naszej witryny. Udostępnimy Wam wiele plików multimedialnych i informacji, których próżno było szukać kiedykolwiek na polskich stronach o Pokemonie.
Volcanion to jeden z najnowszych Pokemonów! Chcemy postawić na innowacyjność i w pełni wpisać się w definicję nowoczesnej strony internetowej. Chcemy mocno udzielać się w serwisach społecznościowych, takich jak Facebook, Google+ i Twitter."

Volcanion miał więc być  ożywczą siłą witalną PokeSceny, który przez własną pracę nad treścią jednocześnie motywuje, lub nawet prowokuje, konkurencję do wzmożonej pracy. Tematyka strony miała być jak najszersza, ze szczególnym potraktowaniem tego, czego nie można było dostać nigdzie indziej - informacji o Pokemonie w Polsce, bieżących, jak również historycznych. Warto dodać, ze Volcanion był stroną "wojującą", ale w jak najbardziej pozytywnym sensie - nie w sensie awantur, z których PPS słynie, ale w sensie rzucania konkurencji wyzwania pod względem treści i aktywności, np. w czasie od stycznia do czerwca 2016 absolutnie codziennie publikowaliśmy co najmniej jeden wpis, choć często było ich kilka, nawet do sześciu! Wpływała na to też nasza chęć jak najdokładniejszego relacjonowania obchodów 20-lecia marki Pokemon, której obchody w tamtym roku obchodziliśmy. Opracowywaliśmy praktycznie każde, nawet najbardziej niszowe wydarzenie, jakie było związane z tą rocznicą.

No właśnie, MY! Kim byli ci "my"? Redakcja składała się głównie z trzech osób: Gabu, PikaKnighta i mnie. Dopiero po czasie widzę, jak wielką robotą z chłopakami wykonaliśmy i jak świetną ekipą byliśmy. Pozwolę sobie w tym miejscu na porównanie: o ile uważam, że ekipa Pokemon Valhalli z przełomu lat 2012 i 2013 była najlepszą redakcją, jeśli chodzi o poziom redaktorów, to tamten skład był bardzo zatomizowany, podzielny na frakcje, pod względem poglądów na prowadzenie strony, stosunek do Daru, czy wreszcie wzajemne sympatie/antypatie autorów, że nawet gdyby administracja działała, to redakcja musiała się rozpaść i tym samym utracić dużą część potencjału merytorycznego. W Projekcie Volcanion brała zaś udział świetnie zgrana ekipa, i niemniej od przedstawionej valhallijskiej przygotowana pod względem przydatności do tworzenia treści. Nasza trójka doskonale się uzasadniała i była bardzo kreatywna. Naprawdę nie wpadłbym na pomysł napisania wielu tekstów, które PikaKnight i Gabu wprowadzili w rzeczywistość, także ze swojej strony starałem się udzielać im inspiracji. Zarządzanie stroną generalnie miało charakter kolektywny, odpowiadało mi to z uwagi na to, że pracowałem z osobami, które rzeczywiście miały duży wkład i możliwości, a jednocześnie cechowały się dużą skromnością i "chłodnymi głowami".
 Poza naszą trójką na stronie, bardziej lub mniej rotacyjnie pisywali też np. Asmod czy Fennespin. Warto wspomnieć też Daniela, naszego administratora technicznego oraz emachela, z którym próbowaliśmy współpracować, ale się nie udało.
Generalnie Projekt był bardzo otwarty na współpracę ze wszystkimi, co zapisano już wyżej, przy charakterystyce strony. Niemniej wielu osobom, także chętnym do współpracy nie było dane go poznać, bo prawie się nie reklamowaliśmy. Wiele osób napisało mi także później, że "planowało do nas dołączyć potem", zapewne po właściwym starcie strony.
Przejdźmy zatem do tego, co napisałem w tytule, tzn. jak to "strona, która nigdy nie istniała"? Tak naprawdę Volcanion.pl nigdy nie wystartował oficjalnie. Wszelka nasza działalność była prowadzona niejako promocyjne, tzn. w celu ukazania naszego potencjału oraz tego, że nie tylko Pokemon Valhalla i PokeSerwis mają dobre teksty i można je sprawnie tworzyć gdzie indziej. Drugim celem wypuczenia wersji beta było zebranie ekipy, bo startowałem właściwie tylko z Danielem i byłem początkowo jedynym redaktorem, także ruszałem od zupełnego zera, bez żadnego wsparcia z zewnątrz. Szybko jednak wykrystalizował się trzon przyszłej ekipy z PikaKnightem, którego już wcześniej znałem i Gabu, którego poznałem dopiero przy okazji początku naboru na stronie. Ostatnim, bardziej już prozaicznym celem było to, że widząc przypadek PokeSerwisu, który zawalił start wypuszczając pustą stronę, nie chciałem powtórzyć tego błędu i zacząłem tworzyć treść od zera, lecz stale, także by wyrobić stronie pozycję w Google - wyszło to nieźle, po krótkim czasie strona była na drugiej stronie przy wszystkich kluczowych frazach (przy niektórych nawet na czołowych miejscach pierwszej strony).

Jak więc można oddać stronie tytułowy hołd? Myślę, że wspominając to, co było w niej najlepsze, więc po prostu udostępnię kilka tekstów i dodatkowo powiem, co chodzi mi po głowie.
Volcanion.pl dysponował pokaźną liczbą tekstów na różne tematy: historia Pokemona w Polsce (także tu), kwestie zagraniczne, pokemonowy aktywizm, tj. działanie dla dobra fandomu, przeróżne spekulacje, publicystyka na temat PPS-u, publicystyka pokemonowa, kwestie, którymi inni bali się zajmować, bieżące informacje o emisji i ciekawostki z nią związane, realne konsultacje dotyczące najważniejszych dla użytkowników kwestii, wpisy historyczne o samej stronie, nawet analizy rynku Nintendo!
To tylko kilka wybranych tekstów, ale myślę, że nawet w niewielkiej ilości są w stanie oddać "ducha Volcaniona", jego wszechstronność i chęć bycia użytecznym i ciekawym dla Pokefanów.

Kończąc chcę podzielić się moim pomysłem - chcę opublikować gdzieś volcanionową antologię najlepszych, najbardziej unikatowych tekstów. Nie wiem jeszcze gdzie i kiedy, ale jeśli takowa powstanie, zaproszę Was co prędzej do zapoznania się z nią, gdyż sądzę, a potwierdza to bardzo dużo wyświetleń strony, że były to artykuły godne uwagi każdego polskiego Pokefana.

Z Volcaniońskim Pozdrowieniem,
Conquest


sobota, 2 czerwca 2018

Upadkoscenizm

Jakże często słyszymy hasło "upadek PokeSceny"? No, raczej słyszeliśmy, bo teraz pozostała cisza. Przy każdej rozmowie o PPS-ie. Przyjrzymy się dziś temu zjawisku.

"kiedyś to było, to nie to, co teraz"
Właściwie kiedy tylko rozpocząłem działalność na PPS-ie było już pełno tego typu haseł. Ludzie obecni w fandomie w znacznej większości byli wychowani w czasie Pokemanii, do niej parli, jej łaknęli - inny stan już był dla nich porażką. Tymczasem gdy anime Pokemon  zniknęło z anten Polsatu i TV4, cytując klasyka: "Pokemonki stały się niszowe". Upadło też wiele pokescenowych projektów, np. Island of Glory, Gathering, MPokemon, PokeSerwis i.in..

Nic wiec dziwnego, że w takiej sytuacji dało się słyszeć narzekania. Źle się działo. Sytuacja zmierzała w niepożądanym kierunku. Użytkownicy tracili swoje ulubione miejsca w internecie i byli zmuszani do migracji na bardziej stabilne twory, które niekoniecznie odpowiadały ich oczekiwaniom.

Zdaje się, że mówienie w 2008 o upadku PokeSceny jest błędne, zwłaszcza z naszej dzisiejszej perspektywy, kiedy to mamy kilkanaście aktywnych osób na PPS-ie (nie mylić z fandomem Pokemona!), a jego siły twórcze są niemal zerowe. Niemniej ówczesnym mogły, a zapewne i powinny pojawiać się w głowach czarne myśli.

Czasy administrowania (czy raczej "administrowania") Pokemon Valhallą przez Daru rozpoczynają realny upadek PokeSceny - PV nie rozwija się, jednocześnie blokując innym stronom możliwość dostępu do progresu. Efekt - stagnacja i następnie regres. Valhalla wykosiła kolejno, zwłaszcza po  stworzeniu własnego forum: Forum Revival, Pokemon Polska, Tin Tower, Lati i wiele innych. Ale nie o tym... dziś piszę o upadkoscenizmie!

Upadkoscenizmem na potrzeby tego tekstu nazwijmy tendencje autodestrukcyjne wśród społeczności fandomu Pokemon, a w szczególności PokeSceny, przejawiające się defetystycznymi hasłami.

Słowo bywa życzeniem, a każdy kto otwiera buzię, uprawia politykę, toteż przyznajemy, że wszelkie hasła mają wpływ na działania. Jak działają hasła upadkoscenizmowe? Przede wszystkim zniechęcają działających i odstraszają  tych, którzy mogliby działać. Pomińmy tu grupki zapaleńców, którzy gotowi są działać bez względu na otoczenie.

Po co są hasła upadkoscenizmu?
A po to, aby usprawiedliwiać swoja bezczynność. "Po co mam coś robić, skoro PPS upada? Niedługo moje teksty znikną lub i tak nikt ich nie przeczyta."
Lub po to, aby komuś dowalić. "Tak działacie, że aż PPS upada iksde"

Kłamstwo powtórzone sto/tysiąc/milyjon razy staje się prawdą - twierdzą niektórzy. Oczywiście jest to nieprawda, jednak dla mas ludzkich może wydawać się prawdą, a to już jest demotywujące.

No i nie zagłębiając się w historię, bo chodzi nam teraz tylko o mechanizmy musimy powiedzieć, że upadkoscenizm stał się faktem, bo po premierze Pokemon Go strony ogólnotematyczne poniosły doszczętną porażkę, nawet jeśli ich włodarze twierdzą inaczej. Umówmy się, niecały tysiąc unikalnych użytkowników PV to wstyd. PokeSerwis ma już około 2/3 tego wyniku i w sumie na to zasługuje, choć to żadne pocieszenie. PoPL upadł zupełnie, tzn. nie istnieje, PokeCollect działa co drugi miesiąc, Lati nie istnieje, Tin Tower nie ma aktualizacji, działają strony tematyczne, choć z małą aktywnością odbiorców i Discordy z grupkami stałych bywalców. Taki jest obecny stan rzeczy.

Zastanawiacie się czasem, czy można jakoś odwrócić proces upadania PokeSceny, a jeśli tak, to jak? Ja od czasu do czasu o tym rozmyślam i planuję już wpisy na ten temat. Zapraszam w najbliższym czasie na bloga!

Wyrzekając się upadkoscenizmu,
Z Pokefańskim Pozdrowieniem,
Conquest

wtorek, 7 listopada 2017

Powrót Daru! Ale czy kompletny?

Dzień dobry!
Ostatnio całkiem sporo się dzieje na PPS-ie! A żeby wywołać taki efekt nie trzeba wcale wiele - wystarczy powrót kogoś zapomnianego. Z tym, że zwykle jest to jedna osoba - administrator PV(F) - Daru. Po założeniu ostatnio Discorda przez vulpiego mamy kolejny ruch ze strony administracji Pokemon Valhalli, powracający admin usunął wreszcie konta spambotów (to razem niemal 90% wszystkich kont!) i napisał pierwszego newsa od dawna. Niby nic, ale jednak cokolwiek. W obliczu tego, jak jest na ogół na pewno miła odmiana i czekamy na więcej. Oczywiście z umiarem w naszych oczekiwaniach, aby nie przejechać się kolejny raz. Na Valhalli jest mnóstwo rzeczy do zrobienia, głównie zmiana całej strony i ostateczne rozwiązanie kwestii forum, a przy nim kilku zaległych spraw nań.

Generalnie przyczyn powrotu vulpiego do robienia czegoś na PV (ale i tak poza nią) i powrotu Daru w ogóle może być kilka - a to zbliżająca się premiera Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon, przy której będzie zalew ludzi i booom aktywności, a to obiecana nowa strona, która zgodnie z zapowiedzią już powinna być. Cóż... każdy powód jest dobry, ażeby coś zrobić dla naszej kochanej społeczności, prawda?

Życzę wytrwałości, bo z powodzeniem różnie może być...

Z zaniepokojeniem, czując deja vu,
Conquest

poniedziałek, 6 listopada 2017

Discord Pokemon Valhalli

Witam ponownie!
Tym co na PPS-ie przerywa marazm są tylko tragiczne wydarzenia. Nie inaczej jest tym razem. Vulpi, administrator Pokemon Valhalli i innych serwisów, dawniej - Forum Revival, dziś - WAW Pokemon i Antygaming, ogłosił nową modernizację PV. Zaprasza on nas na serwer Discord.

Ruch taki był do przewidzenia. Sam wielokrotnie chciałem o tym wspomnieć, ale nie chciałem brać na siebie brzemienia podżegania do zabicia PVF. Jednak teraz, kiedy sama administracja dokonała aktu autoagresji, nie ma sensu, abym ja się powstrzymywał.

Discord per se jest świetną rzeczą, łączy najlepsze funkcje różnych środków komunikacji. Jednak musimy odnieść jego powstanie do ogólnego interesu PV. Jako środek wymiany informacji koliduje on z ideą forum dyskusyjnego, co prawda wyczerpaną, ale i tak jedyną aktywną częścią Pokemon Valhalli. Nie wspominam tu nawet o Shoutboksie, który jest naturalnym przeciwnikiem, a Discord to gatunek tak inwazyjny, że niedługo może z SB nic nie zostać.

Oczywiście PVF będzie istnieć, ale przy utrzymaniu się Discorda na powierzchni, będzie ona musiała przejść wiele zmian, bolesnych zmian. Pierwszą ofiarą padnie zapewne SB... a może to już się stało? Od otwarcia serwera discordowego, jedyne wpisy w SB dotyczą zamknięcia forum! Prawdopodobny jest również kolejny deficyt postów.

Do tego postępuje, prowadzone głównie przez vulpiego, "wyprowadzanie Valhalli z Valhalli", m.in. pod pretekstem "współpracy", czy "unowocześnienia". Nie mówię, że administrator na pewno robi to świadomie, ale wyniki pokazują, że te metody nie sprawdzają się w rzeczywistości, a każda modernizacja jest także dewastacją.

Kiedy Daru nie ma, Valhalla płacze: "ratuj mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sama sobie poradzę!"

Z uśmiechem szyderczym, patrzący na upadek PokeSceny,
Conquest